Masz ochotę grać na strunach, ale pełnowymiarowa gitara nie do końca Ci odpowiada? Najbliższą odpowiedzią na pytanie o instrument podobny do gitary może być ukulele, guitalele, mandolina albo banjo, choć każdy z nich daje zupełnie inne możliwości. Wyjaśniam, czym różnią się te konstrukcje, jakie mają strojenie, brzmienie i koszty oraz który wybór ma najwięcej sensu dla początkującego.
Najważniejsze różnice między gitarowymi krewniakami
- Ukulele ma cztery struny, niewielki korpus i łagodny próg wejścia.
- Guitalele zachowuje sześć strun, więc najlepiej przypomina pomniejszoną gitarę.
- Mandolina służy głównie do grania melodii, tremola i krótkich, jasnych fraz.
- Banjo wyróżnia się metalicznym, głośnym tonem i technikami typowymi dla folku oraz bluegrassu.
- Na podstawowy instrument trzeba przeznaczyć zwykle od 150 do 900 zł, ale profesjonalne modele kosztują znacznie więcej.

Co naprawdę łączy te instrumenty z gitarą
Podobieństwo nie zawsze oznacza taki sam sposób gry. Większość omawianych instrumentów ma gryf, podstrunnicę, progi i pudło rezonansowe, a dźwięk powstaje przez szarpanie strun palcami lub kostką. Na tym podobieństwa często się kończą.
Różnice w liczbie strun, menzurze, czyli długości części drgającej struny, oraz stroju mocno wpływają na wygodę gry. Dlatego osoba znająca podstawowe akordy gitarowe szybko odnajdzie się na ukulele, ale na mandolinie będzie musiała nauczyć się innego układu dźwięków.
Ja przy wyborze patrzę przede wszystkim na trzy rzeczy. Brzmienie powinno pasować do muzyki, którą chcesz grać, instrument musi być wygodny fizycznie, a dostępność materiałów do nauki nie jest bez znaczenia. Tani model, na którym trudno docisnąć struny, potrafi skutecznie zniechęcić już po kilku dniach.
Ukulele i guitalele dla osób, które chcą zacząć łatwiej
Ukulele
Ukulele ma najczęściej cztery nylonowe struny i strojenie G-C-E-A. Jest krótkie, lekkie i dobrze sprawdza się przy akompaniamencie piosenek. Dzięki mniejszej liczbie strun podstawowe chwyty są prostsze niż na gitarze, choć nie oznacza to, że instrument nie wymaga ćwiczeń.
Najpopularniejsze odmiany to sopranowe, koncertowe, tenorowe i barytonowe. Dla dorosłego początkującego zwykle polecam rozmiar koncertowy albo tenorowy. Soprano jest poręczne, ale ma mniej miejsca na podstrunnicy, natomiast baryton brzmi najbliżej małej gitary i często korzysta ze stroju D-G-B-E.
Ukulele pasuje do popu, folku, reggae i lekkiego akompaniamentu. Jego ograniczeniem jest mniejsza głębia basu oraz to, że nie zastąpi gitary w każdej aranżacji. Podstawowe modele kosztują około 150-400 zł, a solidniejsze instrumenty z lepszego drewna zwykle 500-900 zł.
Guitalele
Guitalele ma sześć nylonowych strun i konstrukcyjnie przypomina małą gitarę klasyczną. Najczęściej stroi się je A-D-G-C-E-A, czyli o kwartę wyżej niż standardową gitarę. Układ palców pozostaje podobny, ale wszystkie dźwięki brzmią wyżej.
To dobry wybór dla osoby, która chce zachować gitarowe nawyki, a jednocześnie potrzebuje mniejszego instrumentu do podróży lub gry w domu. Nie traktowałbym go jednak jako prostszego ukulele. Szerszy gryf i sześć strun nadal wymagają pracy lewej ręki, a napięcie strun może być odczuwalnie większe.
W polskich sklepach podstawowe guitalele kosztuje zwykle 450-700 zł. Modele elektroakustyczne lub wykonane z lepszych materiałów mogą przekroczyć 1000 zł. Jeśli zależy Ci na możliwie bezpośrednim przejściu z gitary, właśnie ten wariant ma najwięcej sensu.
Mandolina, banjo i banjolele zmieniają sposób myślenia o grze
Mandolina
Mandolina ma osiem strun ułożonych w cztery pary. Pary są strojone identycznie, zwykle G-D-A-E, podobnie jak skrzypce. Krótka menzura i metalowe struny dają jasny, przenikliwy dźwięk, który dobrze przebija się w zespole.
Największą różnicę poczuje gitarzysta przy akordach. Na mandolinie często gra się kostką pojedyncze dźwięki, szybkie przebiegi i tremolo, czyli powtarzanie jednego dźwięku tak szybko, aby zabrzmiał niemal ciągle. Instrument świetnie pasuje do bluegrassu, muzyki celtyckiej, folku i muzyki bałkańskiej.
Nie wybrałbym mandoliny komuś, kto chce po prostu przenieść gitarowe bicie. Poleciłbym ją za to osobie zainteresowanej melodią, solówkami i wyraźnym rytmem prawej ręki. Ceny zaczynają się mniej więcej od 400-600 zł, a wygodne modele średniej klasy kosztują około 800-1800 zł.
Banjo
Banjo rozpoznasz po charakterystycznym korpusie z napiętą membraną. To ona odpowiada za krótkie, jasne i metaliczne brzmienie, kojarzone przede wszystkim z bluegrassem, country i muzyką old-time.
Najczęściej spotyka się banjo pięciostrunowe. Krótka struna basowa przy piątym progu zmienia układ dłoni i wymaga przyzwyczajenia. Banjo sześciostrunowe bywa strojone podobnie do gitary, ale sama technika prawej ręki nadal pozostaje inna.
Jeżeli podoba Ci się energia tego instrumentu, nie zrażaj się tym, że pierwsze ćwiczenia mogą brzmieć dość surowo. W banjo ważne są techniki takie jak clawhammer i gra trzema palcami. Podstawowe egzemplarze kosztują około 700-1300 zł, a solidne instrumenty sceniczne często 1500-3000 zł.
Przeczytaj również: reputation Taylor's Version - Co wiemy o statusie i dacie premiery?
Banjolele
Banjolele łączy korpus banjo z gryfem i strojeniem ukulele. W praktyce otrzymujesz łatwiejszy układ chwytów oraz bardziej donośny, perkusyjny ton. To ciekawa opcja dla osoby, która zna ukulele, ale brakuje jej głośniejszego i bardziej charakterystycznego brzmienia.
Nie jest to jednak skrót do klasycznego banjo. Banjolele zachowuje ukulele’owy układ dźwięków i nie daje dokładnie tych samych możliwości technicznych. Zwykle kosztuje od 500 do 1200 zł.
Mniej oczywiste alternatywy dla gitarzysty
Poza najpopularniejszymi modelami istnieje sporo instrumentów, które wyglądają podobnie do gitary, ale mają własną tradycję i zastosowanie. Wybierając któryś z nich, warto sprawdzić nie tylko zdjęcia, lecz także nagrania. Sama sylwetka niewiele mówi o charakterze dźwięku.
- Cavaquinho ma cztery metalowe struny i niewielki korpus. Jest ważny w muzyce portugalskiej oraz brazylijskiej, szczególnie w rytmicznym akompaniamencie.
- Charango ma zwykle dziesięć strun w pięciu parach i kojarzy się z muzyką andyjską. Brzmi jasno, sprężyście i bardzo charakterystycznie.
- Bouzouki ma długi gryf oraz sześć albo osiem strun, zależnie od odmiany. Dobrze sprawdza się w muzyce greckiej i irlandzkiej, zwłaszcza przy partiach melodycznych.
- Lutnia ma gruszkowaty korpus i historyczne, często zmienne stroje. Jest piękna wizualnie, lecz wymaga większej cierpliwości i trudniej znaleźć do niej materiały dla początkujących.
- Gitara basowa jest spokrewniona konstrukcyjnie z gitarą, ale służy głównie do prowadzenia niskiego fundamentu rytmicznego. Nie traktowałbym jej jako zamiennika do śpiewania przy ognisku.
Wśród tych mniej oczywistych propozycji najłatwiej zacząć od cavaquinho lub banjolele. Charango i bouzouki są świetne, gdy masz już konkretny kierunek muzyczny, natomiast lutnia ma sens przede wszystkim wtedy, gdy interesuje Cię muzyka dawna.
Jak wybrać właściwy model bez nietrafionego zakupu
Najpierw zdecyduj, czy chcesz grać głównie akordy, melodie czy rytm. Do śpiewania i prostego akompaniamentu najlepiej nadają się ukulele, guitalele oraz cavaquinho. Do solówek i szybkich fraz lepsze będą mandolina albo bouzouki, a do mocno rozpoznawalnego pulsu banjo.
| Instrument | Struny i typowe strojenie | Brzmienie | Dla kogo | Orientacyjny budżet |
|---|---|---|---|---|
| Ukulele | 4, G-C-E-A | Ciepłe, lekkie, sprężyste | Początkujący i osoby grające piosenki | 150-900 zł |
| Guitalele | 6, A-D-G-C-E-A | Zbliżone do małej gitary klasycznej | Gitarzyści i osoby potrzebujące małego instrumentu | 450-1300 zł |
| Mandolina | 8 w parach, G-D-A-E | Jasne, wysokie, przenikliwe | Miłośnicy melodii, folku i bluegrassu | 400-1800 zł |
| Banjo | Najczęściej 5, często otwarte G | Głośne, metaliczne, rytmiczne | Osoby zainteresowane country i bluegrassem | 700-3000 zł |
| Banjolele | 4, jak w ukulele | Perkusyjne i donośne | Gracze ukulele szukający mocniejszego tonu | 500-1200 zł |
Przed zakupem sprawdź, czy progi nie brzęczą, struny nie znajdują się zbyt wysoko nad podstrunnicą i czy szyjka jest prosta. Przy małych instrumentach szczególnie ważna jest intonacja, czyli zgodność dźwięków na kolejnych progach. Jeśli instrument stroi tylko na pustych strunach, ale fałszuje wyżej, szybko stracisz przyjemność z gry.
Nie oszczędzałbym na stroiku i pokrowcu. Dobry stroik kosztuje około 30-80 zł, a pokrowiec chroni instrument przed zmianami temperatury oraz przypadkowymi uderzeniami. Przy zakupie używanego egzemplarza obejrzyj mostek, klucze i miejsce łączenia gryfu z korpusem, bo naprawa tych elementów może zniwelować pozorną oszczędność.
Najlepszy wybór zależy od tego, jakiej muzyki chcesz słuchać
Jeśli zależy Ci na najłatwiejszym starcie, wybrałbym ukulele koncertowe. Jeżeli chcesz zachować gitarowe chwyty i mieć sześć strun, rozsądniejszym wyborem będzie guitalele. Mandolina, banjo i instrumenty regionalne dają bardziej wyjątkowy charakter, ale wymagają większej gotowości do nauki od podstaw.
Najczęstszy błąd polega na kupowaniu oczami. Mały korpus nie zawsze oznacza łatwiejszą grę, a podobny kształt nie gwarantuje podobnego strojenia. Posłuchaj kilku nagrań, weź instrument do ręki i wybierz ten, którego dźwięk naprawdę chcesz słyszeć przez kolejne miesiące.