Przy pierwszym kontakcie kontrabas może wyglądać jak ogromne, skomplikowane pudło rezonansowe, ale odpowiedź na pytanie, ile strun ma kontrabas, jest prosta. Najczęściej są to cztery struny, choć w orkiestrach i wybranych zastosowaniach spotyka się również instrumenty pięciostrunowe. Wyjaśniam, czym różnią się te warianty, jak są strojone i który wybór ma sens dla początkującego muzyka.
Najważniejsze fakty o strunach kontrabasu w kilku zdaniach
- Standardem są 4 struny strojone do dźwięków E, A, D i G.
- Kontrabas pięciostrunowy ma dodatkową najniższą strunę, zwykle B albo C.
- Czterostrunowy model dobrze sprawdza się w jazzie, muzyce rozrywkowej i nauce.
- Pięć strun przydaje się głównie w repertuarze orkiestrowym wymagającym niższego rejestru.
- Niektóre kontrabasy czterostrunowe mają przedłużenie najniższej struny, które zwiększa ich zasięg.
Cztery struny to współczesny standard
Typowy kontrabas ma cztery struny. Od najniższej do najwyższej są to E, A, D i G, a ich odległość tonalna wynosi kwartę. Taki układ przypomina strojenie gitary basowej, ale kontrabas brzmi o oktawę niżej niż zapisane dźwięki.
| Struna | Dźwięk pustej struny | Znaczenie |
|---|---|---|
| Najgrubsza | E | Wyznacza podstawowy niski rejestr instrumentu |
| Druga | A | Ważna przy prowadzeniu linii basowej |
| Trzecia | D | Ułatwia poruszanie się w środkowym rejestrze |
| Najcieńsza | G | Odpowiada za najwyższe dźwięki grane na pustych strunach |
Ten wariant dominuje w jazzie, bluesie, muzyce folkowej i wielu składach rozrywkowych. Z mojego punktu widzenia cztery struny dają najlepszy balans między czytelnością układu dźwięków, wygodą gry pizzicato i łatwiejszym opanowaniem instrumentu.
Po co buduje się kontrabasy pięciostrunowe
Pięciostrunowy kontrabas ma dodatkową strunę umieszczoną poniżej standardowego E. Najczęściej stroi się ją do niskiego B, choć w niektórych instrumentach stosuje się strunę C. Dzięki temu muzyk może zagrać niższe dźwięki bez przestrajania całego instrumentu.
To rozwiązanie szczególnie dobrze sprawdza się w orkiestrze symfonicznej. Partie kontrabasów często schodzą tam poniżej E, a dodatkowa struna pozwala zachować ciągłość linii basowej i uniknąć przenoszenia fragmentu o oktawę wyżej.
Pięć strun nie oznacza jednak automatycznie lepszego kontrabasu. Instrument jest zwykle cięższy, gryf bywa szerszy, a większa liczba strun wymaga dokładniejszej kontroli lewej ręki. Dodatkowy zakres ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę wykorzystuje go repertuar.
Jak liczba strun wpływa na grę i brzmienie
Najbardziej oczywista różnica dotyczy zasięgu. Czterostrunowy kontrabas kończy standardowo na niskim E, natomiast wersja pięciostrunowa może zejść do B lub C. W praktyce oznacza to kilka dodatkowych dźwięków, które potrafią zmienić charakter całej sekcji basowej.
Szerszy zakres nie zawsze przekłada się na łatwiejszą grę. Przy pięciu strunach trzeba precyzyjniej tłumić nieużywane struny, ponieważ ich przypadkowe wzbudzenie może zabrudzić dźwięk. W szybkiej partii pizzicato ta różnica jest wyraźna, zwłaszcza gdy muzyk dopiero buduje kontrolę prawej ręki.
Nie zgadzam się z częstym przekonaniem, że początkujący powinien od razu kupić najbardziej rozbudowany instrument. Dobrze ustawiony kontrabas czterostrunowy pozwala skupić się na intonacji, rytmie i artykulacji, czyli umiejętnościach ważniejszych niż sam dodatkowy zakres.
Cztery czy pięć strun dla początkującego muzyka
Wybór najlepiej uzależnić od planowanego repertuaru, nauczyciela i budżetu. Jeżeli ktoś zaczyna naukę jazzu, gra w zespole albo chce poznać podstawy kontrabasu, cztery struny będą zwykle rozsądniejszym rozwiązaniem.
| Wariant | Największa zaleta | Ograniczenie | Dla kogo |
|---|---|---|---|
| 4 struny | Prostszy układ i wygodniejsza technika | Mniejszy zakres w dół | Początkujący, jazz, zespoły rozrywkowe |
| 5 strun | Dodatkowe niskie dźwięki | Większy ciężar i trudniejsze tłumienie | Orkiestra, repertuar symfoniczny, profesjonaliści |
| 4 struny z przedłużeniem | Niski zakres bez piątej struny | Obsługa dodatkowego mechanizmu | Kontrabasiści orkiestrowi potrzebujący kompromisu |
Przy zakupie nie patrzyłbym wyłącznie na liczbę strun. Równie ważne są wysokość i szerokość instrumentu, menzura, czyli długość czynnego odcinka struny, oraz jakość ustawienia mostka i podstrunnicy. Wygoda lewej ręki i stabilne strojenie zrobią dla początkującego więcej niż efektowna, dodatkowa struna.
Wyjątki od standardu, o których dobrze wiedzieć
Współczesny rynek zna także kontrabasy trzystrunowe, ale są one rzadkie i zwykle wynikają z określonej tradycji wykonawczej, przeróbki instrumentu albo indywidualnych preferencji muzyka. Nie należy traktować ich jako typowej alternatywy dla czterech strun.
Osobną sytuacją jest przedłużenie najniższej struny. Mechanizm montowany przy główce pozwala obniżyć dźwięk E nawet do C lub C♯, zależnie od konstrukcji. Z zewnątrz instrument nadal ma cztery struny, ale jego praktyczny zakres przypomina częściowo model pięciostrunowy.
Trzeba też odróżnić kontrabas od gitary basowej. Oba instrumenty mogą mieć cztery struny i podobne nazwy dźwięków, lecz różnią się skalą, techniką, budową oraz sposobem wydobywania brzmienia. Sam układ E-A-D-G nie wystarcza więc, by uznać instrument za gitarę basową.
Jedna odpowiedź, która pomaga wybrać właściwy instrument
Jeżeli potrzebna jest krótka odpowiedź, brzmi ona tak: kontrabas najczęściej ma cztery struny. Pięciostrunowe modele są pełnoprawnym, praktycznym wariantem, ale wybiera się je głównie wtedy, gdy potrzebny jest niższy rejestr i dodatkowe dźwięki w partiach orkiestrowych.
Przed zakupem najlepiej zagrać na obu wersjach i sprawdzić, czy dodatkowa struna rzeczywiście pomaga, czy tylko komplikuje układ dłoni. W większości pierwszych kroków muzycznych solidny kontrabas czterostrunowy będzie prostszym, bardziej uniwersalnym i zwyczajnie wygodniejszym wyborem.